Chatka w głębi lasu

– Hej Deb… – z głośnika zabrzmiał męski głos – Szkoda, że nie było cię dzisiaj w pracy. Ja… eee… – mężczyzna głośno przełknął ślinę – Zastanawiam się co u ciebie. Ee… Jeśli możesz to zadzwoń do mnie, jestem pod numerem 822 – 7007. Albo zadzwoń na domowy wieczorem. Ee… – znowu przerwał na chwilę – Nie ma cię już kilka dni, zacznę się martwić, jeśli jutro nie wrócisz. Chcę tylko wiedzieć czy u ciebie wszystko w porządku. Pa – dwa przerywane sygnały zadźwięczały przeciągle i automatyczna sekretarka wyłączyła się.

Hej Deb… - z głośnika zabrzmiał męski głos - Szkoda, że nie było cię dzisiaj w pracy. Ja… eee… - mężczyzna głośno przełknął ślinę - Zastanawiam się co u ciebie. Ee… Jeśli możesz to zadzwoń do mnie, jestem pod numerem 822 - 7007. Albo zadzwoń na domowy wieczorem. Ee… - znowu przerwał na chwilę - Nie ma cię już kilka dni, zacznę się martwić, jeśli jutro nie wrócisz. Chcę tylko wiedzieć czy u ciebie wszystko w porządku. Pa - dwa przerywane sygnały zadźwięczały przeciągle i automatyczna sekretarka wyłączyła się. Mistrzyni prezentów. Jenny Edwards nie była ani trochę zdziwiona rozpakowując swój...