Bailey’s i karton wina

Bailey’s i karton wina

– Nic się pani nie stało? – zapytał mężczyzna, podchodząc do rozbitego samochodu. Za kierownicą siedziała młoda dziewczyna. Trzęsła się. Trochę z zimna, trochę ze strachu. Mężczyznę uderzył odór alkoholu, wydobywający się z wnętrza auta.

– N-n-nie… nie, nic mi nie jest dziękuję.

– Całe szczęście, zaraz zadzwonię na policję.

– Nie błagam, NIE – krzyknęła spanikowana. Zaraz jednak zmieniła ton głosu na spokojniejszy – Nie trzeba. Już wezwałam pomoc drogową.

Nic się pani nie stało? - zapytał mężczyzna, podchodząc do rozbitego samochodu. Za kierownicą siedziała młoda dziewczyna. Trzęsła się. Trochę z zimna, trochę ze strachu. Mężczyznę uderzył odór alkoholu, wydobywający się z wnętrza auta. - N-n-nie… nie, nic mi nie jest dziękuję. - Całe szczęście, zaraz zadzwonię na policję. - Nie błagam, NIE - krzyknęła spanikowana. Zaraz jednak zmieniła ton głosu na spokojniejszy - Nie trzeba. Już wezwałam pomoc drogową. Mężczyzna pokiwał głową, ale tylko udawał, że jej wierzy. Przecież w tym miejscu nie było zasięgu. Pożegnał się z dziewczyną, wrócił do domu i wykręcił 911. Rozbite auta. Maura Murray...
W drodze do pracy

W drodze do pracy

– Przepraszam… – Logan zapukał w okno vana – Przepraszam, panowie? Nie widzieliście przypadkiem mojej siostry? Mieszka w jednej z szeregówek, blondynka, długie włosy…

Robotnicy spojrzeli na niego przelotnie i wrócili do rozmowy w obcym języku. Logan nie był pewien czy nie zrozumieli jego pytania, czy po prostu go zignorowali.

Przepraszam… – Logan zapukał w okno vana – Przepraszam, panowie? Nie widzieliście przypadkiem mojej siostry? Mieszka w jednej z szeregówek, blondynka, długie włosy… Robotnicy spojrzeli na niego przelotnie i wrócili do rozmowy w obcym języku. Logan nie był pewien czy nie zrozumieli jego pytania, czy po prostu go zignorowali. Wyłączony telefon. Jennifer Kesse wróciła właśnie z weekendu na Wyspach Dziewiczych. Mimo, że bardzo lubiła swoją pracę – a była najmłodszym managerem w historii Central Florida Investments Timeshare, to cudownie było wyskoczyć na kilka dni i odpocząć. W niedzielę wieczór została jeszcze u swojego chłopaka Roba na noc i w poniedziałek...
Ugly Tuna Saloona

Ugly Tuna Saloona

Pewnego ciepłego wrześniowego wieczora Alexis rozpoczęła swój rytuał. Włączyła ostatnio wybierane połączenia i wybrała kontakt ‘Brian’ Przyłożyła słuchawkę do ucha. Łzy pojawiły się w jej oczach. Czekała na automatyczną sekretarkę i niski głos: ‘Cześć, tu Brian, wiesz co robić’.

Jednak tym razem nie usłyszała głosu Briana. Usłyszała długi sygnał, zwiastujący połączenie. Zaparło jej dech w piersi. Przecież minęło już siedem miesięcy, jak to możliwe? Usłyszała jeszcze dwa sygnały, po czym niski, męski głos powiedział: ‘Cześć, tu Brian…’

Pewnego ciepłego wrześniowego wieczora Alexis rozpoczęła swój rytuał. Włączyła ostatnio wybierane połączenia i wybrała kontakt 'Brian' Przyłożyła słuchawkę do ucha. Łzy pojawiły się w jej oczach. Czekała na automatyczną sekretarkę i niski głos: 'Cześć, tu Brian, wiesz co robić'. Jednak tym razem nie usłyszała głosu Briana. Usłyszała długi sygnał, zwiastujący połączenie. Zaparło jej dech w piersi. Przecież minęło już siedem miesięcy, jak to możliwe? Usłyszała jeszcze dwa sygnały, po czym niski, męski głos powiedział: 'Cześć, tu Brian...'. Pierwszy dzień wolności. - Stary, przykro mi, ale dzisiaj nie dam rady - powiedział nieco zakłopotany Derek Shaffer do swojego brata Briana. Było...
Idealna pani domu

Idealna pani domu

Nadeszła szesnasta, czas kolacji. Jako, że Joan nie przyszła po Lillian, Barbara odesłała dziewczynkę samą do domu. Minutę później Lillian wróciła z płaczem.

– Dziecko co się stało? – zapytała Barbara schylając się do dziewczynki i wycierając jej łzy z policzków kciukami.

– Mamy nie ma – chlipnęła dziewczynka, po czym głośno pociągnęła nosem – I wszędzie jest czerwona farba!

Nadeszła szesnasta, czas kolacji. Jako, że Joan nie przyszła po Lillian, Barbara odesłała dziewczynkę samą do domu. Minutę później Lillian wróciła z płaczem. - Dziecko co się stało? - zapytała Barbara schylając się do dziewczynki i wycierając jej łzy z policzków kciukami. - Mamy nie ma - chlipnęła dziewczynka, po czym głośno pociągnęła nosem - I wszędzie jest czerwona farba! Pani domu. Joan Bard była ambitną młodą kobietą.  Urodziła się w roku 1930 na Brooklynie w Nowym Jorku. Kiedy miała dziewięć lat, wraz z rodzicami przeprowadzili się do New Jersey. Zaledwie rok później zdarzyła się prawdziwa tragedia - rodzice dziesięcioletniej...
Jeepem na zachód

Jeepem na zachód

Kara razem z Nicole przeszukały pokój dziewczyny. Okazało się, że zniknęło wiele jej ubrań, co wskazywało na to, że Leah wyjechała gdzieś na kilka dni. Na szafce leżał też liścik z plikiem banknotów na miesięczny czynsz i opłaty. W notatce padły słowa ‘nie myślę o samobójstwie, wręcz przeciwnie’, wspominała też o Jack’u Kerouac’u, a całość podpisana była rysunkiem kota z Cheshire z ‘Alicji w Krainie Czarów’.

Kara razem z Nicole przeszukały pokój dziewczyny. Okazało się, że zniknęło wiele jej ubrań, co wskazywało na to, że Leah wyjechała gdzieś na kilka dni. Na szafce leżał też liścik z plikiem banknotów na miesięczny czynsz i opłaty. W notatce padły słowa ‘nie myślę o samobójstwie, wręcz przeciwnie’, wspominała też o Jack’u Kerouac’u, a całość podpisana była rysunkiem kota z Cheshire z ‘Alicji w Krainie Czarów’. Wiersze i sens życia. Kiedy w 1998 Leah Roberts cudem wyszła cało z wypadku samochodowego - narodziła się na nowo. Była pewna, że umrze od momentu, w którym ujrzała pędzącą na nią ciężarówkę. Miała...